Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2016

POKAŻ ŻE MASZ SERCE !!!

Kochane rękodzielniczki przychodzę dziś inaczej niż zwykle bo z prośbą. Ogromną !!! Organizuje akcję dla szkolnej koleżanki moich córeczek. Ma na imię Natalia i ma 8 lat. Nie proszę o wsparcie finansowe , choć takie na pewno by się przydało. Proszę o wsparcie dla tej małej wojowniczki w postaci kartek świątecznych , rysunków Waszych pociech  i życzeń powrotu do zdrowia. Niech wie że są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie  , którzy o niej myślą i dobrze jej życzą. Niech poczuje nasze wsparcie w walce z robalem. Każdy kto ma złote serce i chce wspomóc akcję niech napisze na mój adres mailowy aneczka.karas@gmail.com  i szykuje ręce do pracy :) Jeśli to możliwe podaj tą wiadomość dalej , napisz post na swoim blogu , koncie FB a może poprosisz kolegów i koleżanki w pracy, przyjaciół w Polsce i za granicą.  Im nas więcej tym lepiej.

Dear friends, I come today differently than usual because of the request. The great !!! Organizes a campaign for school friend of my daughters. His name is Natalia and has 8 years. I do not ask for financial support, but this certainly would be useful. Please support this small warrior in the form of Christmas cards, drawings of your little ones and wishes to return to health. Let him know that you are still in this world, good people, who think of her and wish her well. Let them feel our support in the fight against cancer. Anyone who has a heart of gold and wants to support the action let write to my email address  aneczka.karas@gmail.com  and prepares his hands to work :) If possible, enter the message further, write a post on your blog, FB account and may ask colleagues at work, friends in Poland and abroad. The more of us the better.


Córeczka tatusia,
Marzenie mamusi:)
Oto Natalka:)
Niezwykła dziewczynka:)
Z normalnego, zwykłego życia została wyrwana z dnia na dzień......


wszystko potoczyło się szybko
nie było czasu na przemyślenia
Najpierw diagnoza... mroczki przed oczyma... RAK KOŚCI NAJGROŹNIEJSZY!
później kolejne ścięcie.. przerzuty............. nokaut!
Ale nie! NIEEE!! Nie oddamy Cię dziecko bez walki!
Jesteś jedyna! Nasza! Jedyna! Nie dał nam Bóg więcej dzieci....
Niech nam nie zabiera Ciebie!!!
Przecież nie z takich chorób ludzie, dzieci wychodzą...
Przecież się udaje........................................
przecież żyją...................................................................

 
























zdjęcie z początku leczenia  z tatą Grzegorzem.
picture of the beginning of the treatment with my dad Gregory.
 

 Przerażeni rodzice walczą o życie swojej jedynej, wyczekanej córeczki.
Dziewczynka w tym momencie przebywa w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie o jej życie walczą cudowni lekarze . W tulona w mamę w nocy, wpatrzona w tatusia w dzień dzielnie rozpoczęła leczenie.
Wstępny plan leczenia obejmuje:
chemioterapia - 4-5 miesięcy
3 operacje
protonoterapia - nierefundowana
chemia celowana - nierefundowana
W chwili obecnej nie wiadomo, co robal wymyśli!
Ale my będziemy walczyć o tą dziewczynkę!!!