Ale , ale ..... muszę się czymś pochwalić :)))
Minoł właśnie rok od podjęcia decyzji walki z moim zgubnym nałogiem. Jestem z siebie dumna !!!
i to baaaardzo :)
Teraz konkrety :) Wciąż pracuję nad obrusikiem w ananaski i jakoś go skończyć nie mogę. Marnie mi idzie :( No ale jak wiemy nie wszystkie robótki schodzą z szydła lub drutów łatwo , lekko , szybko i przyjemnie.
Czasem lepiej się pomęczyć by później cieszyć się z efektów tej mozolnej pracy.
Ostatnio jakoś wciąż robię chusty. Mówię sobie "to już ostatnia" a jak sięgam po szydełko to znów mi chusta wychodzi :) Ta poniżej to ostatnimi czasy wydłubana i ciekawa jestem na jak długo moje rączki zrobią sobie odchustową przerwę :)

Zrobiłam też foteczkę pod światło żeby lepiej było widać wzór. Jest prosty ale myślę że prezentuje się całkiem ładnie.
Jak widzisz do maleństw nie należy , wiec ciężko mi było znaleźć miejsce by wyeksponować ją na tyle by pokazać Ci ją w całej okazałości ale myślę że się udało. Najdłuższy bok ma 174 cm , wysokość mierzona przez środek to 90 cm. Będzie się czym otulać :) Jest to prezent dla teściowej , która mam nadzieję będzie z niej zadowolona.
Wykorzystałam na jej zrobienie 3 motki Red Heart Detroit kolor 00133 oraz trochę z motka białej włóczki tej samej produkcji. Użyłam szydełka nr 4,5.
Lubię tą nitkę , bo przerabia się ją bardzo dobrze a rzeczy z niej wykonane są miękkie i przyjemne w użytkowaniu.
Każdy motek to ok. 266 metrów 100 % akrylu
Rozchorowałam się na ten wzór gdy zobaczyłam go u blogowej koleżanki Joasi.
Zobaczcie jak pięknie wygląda w czerwieni
http://dwamagicznekoszyki.blogspot.com/2015/12/w-swiatecznym-kolorze.html
Jeśli tez masz ochotę na taką chustę to zostawię Ci schemat. Gorąco polecam , bo robi się naprawdę przyjemnie. Bardzo łatwo zapamiętać wzór bo jest powtarzalny, całość składa się z oczek łańcuszka i słupków podwójnie nawijanych.
Pozdrawiam i znikam :)
Bardzo ładna chusta, ciekawa jestem ogromnie tych ananaskow, pozdrawiam i życzę wytrwałości :)
OdpowiedzUsuńKasiu robią się powoli , dopiero skończyłam chyba 2 okrążenie z 2 schematu , więc jeszcze sporo pracy przede mną. Jak uda mi się kiedyś go skończyć to na pewno dam ci znać jako pierwszej :)
UsuńAch, zapomniałabym, gratuluje wytrwałości w nie paleniu, ja wprawdzie nie pale ale mój mąż niestety tak, i wiem jakie to uciążliwe, więc podziwiam Cię Aniu tym bardziej :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :) nie było łatwo ale cieszę się że mam to za sobą. Nie ukrywam że wciąż mnie czasem kusi :( No ale cóż , nie poddaję się , więc trzymaj kciuki .
UsuńPozdrawiam
Teściowa z pewnością będzie zadowolona!
OdpowiedzUsuńMam taka nadzieję :)
UsuńDziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.
Piękna chusta!!! W moim ulubionym kolorze :)
OdpowiedzUsuńCieszę się że Ci się podoba :) Nie wiem jak to się stało że choć nie jest to mój ulubiony kolor to ostatnio często się z nim spotykam. Jakieś czary :D
UsuńChusta jest śliczna:) Czy będziesz robić do niej frędzle???Aniu czy mogłabym prosić o przepis na to ciasto"zielone",bo mówisz,że jest pyszne Dziunia40@poczta.onet.pl
OdpowiedzUsuńDzień dobry Jadwiniu. Nie myślałam o frędzlach, myślę że przy tym wzorze jest to zbędne ale każdy robi według własnego uznania i gustu :)
UsuńPrzepis zaraz wyślę , szukałam do Ciebie kontaktu ale nie znalazłam.
Czekam na wrażenia z degustacji szpinakowego ciacha :)
Gratulacje i oby tak dalej - chusta superowa ! Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńWitaj Ewciu. Dziękuję za dobre słowo i za odwiedziny. Zapraszam ponownie i życzę miłego wieczoru :)
UsuńChusta śliczna. Gratuluję rzucenia palenia!Ja po dwóch nieudanych próbach myślałam, że łatwiej byłoby drugi fakultet lub doktorat zrobić, dopiero za trzecim razem mi się udało.Życzę Ci Aniu wytrwałości, warto uwolnić się od tego świństwa.
OdpowiedzUsuńDziękuję Iwonko , trzymaj kciuki bo wciąż mnie kusi. Trochę to dziwne po tak długim czasie ale widocznie tak musi być :)
UsuńCieszę się że chusta Ci się podoba, nie ukrywam że się starałam .
Pozdrawiam cieplutko.
Śliczna chusta :) Za to nie palenie to Ci sie medal należy, popieram
OdpowiedzUsuń